Krzysiu, co wiesz o jaskółkach - pyta nauczycielka biologi.
- To bardzo mądre ptaki - mówi chłopiec.
- Odlatują gdy tylko rozpocznie się rok szkolny.
*
Koniec roku szkolnego. Synek wychodzi ze szkoły.
- Tato, ty to masz szczęście do pieniędzy!
- Dlaczego ?
- Nie musisz mi kupować książek na przyszły rok. Zostaję w tej samej
klasie...
*
Wycieczka szkolna w muzeum. Zainteresowanie Jasia wzbudza tabliczka
umieszczona obok mumii.
- Tutaj jest napisane 2466 PNE. Co to może znaczyć - pyta kolegę.
- To chyba rejestracja wozu, który potrącił tego nieboszczyka.
*
Nauczyciel pyta ucznia:
- Jasiu w jaki sposób można uzyskać światło dzięki wykorzystaniu wody?
- Trzeba umyć okno, panie profesorze.
*
- Mareczku, czy twój tata dalej odrabia za ciebie lekcje? - pyta nauczycielka.
- Nie, proszę panią. Ta ostatnia pała zupełnie go załamała.
*
Jasiu pokazuje tacie swoje świadectwo szkolne i mówi:
- Wiesz tato, w czasie apelu trochę się zagapiłem i zostało już tylko
najgorsze świadectwo.
*
Dyrektor sprawdza czystość w pracowni geograficznej.
- Dlaczego na globusie jest tyle kurzu?! - awanturuje się.
- Ależ panie dyrektorze, trafił pan akurat na Saharę - tłumaczy wożna.
*
Stasio wrócił ze szkoły i mówi:
- Wiesz, mamo, Piotrek przyszedł brudny na lekcję i pani za karę wysłała
go do domu.
- I co pomogło?
- Tak, dzisiaj cała nasza klasa przyszła brudna na lekcje.
*
Ojciec sprawdza Jasiowi i lekcje pyta:
- Synku, który z przedmiotów w szkole najbardziej lubisz?
- Dzwonek tato...
*
Jasio odwiedził w domu chorego nauczyciela matematyki. Po powrocie pytają
go:
- I co? Jak z nim?
- Niestety, bardzo źle. Jutro wraca do szkoły.
*
Dziadek do Jasia:
- Jak będziesz grzeczny, dam ci piękną, nową, błyszczącą pięciozłotówkę.
- Dziadku, przecież ja nie jestem aż tak wymagający. Możesz mi dać stary,
wymięty, brudny banknot dziesięciozłotowy.
*
W przeddzień walentynek przychodzi Jasio do kiosku i mówi:
- Poproszę kartkę z napisem "Tylko dla Ciebie", 20 sztuk.
*
Przychodzi mała żabka do mamy i pyta:
- Mamo, jak ja się znalazłam na świecie?
- Nie uwierzysz, ale przyniósł cię bocian.
*
Mała stonoga pyta mamę:
- Mamo, kto to jest człowiek?
- To taka istota, której brakuje dziewięćdziesięciu ośmiu nóg..
*
< humor | do
góry ^
|