Tym autobusem jeżdżę już 5 lat - mówi pasażer do drugiego.
- Coś podobnego. A gdzie pan wsiadł, jeśli można spytać?
*
- Czy oskarżony był już karany?- pyta sędzia na rozprawie.
- Tak, za konkurencje.
- Za konkurencje się nie karze. Za co konkretnie?
- Za robienie banknotów takich samych jak mennica państwowa.
*
Przy kiosku.
- Proszę pudełko zapałek!
- Panie, czego pan tak krzyczy. Głucha nie jestem!. Z filtrem czy bez?
*
Do grupy archeologów pracujących w terenie przyszła poczta. Jeden z
archeologów wyjmuje z koperty czystą kartkę papieru.
- Co to jest? - pyta kolega.
- lista od mojej żony!
- A dlaczego nic nie napisała?
- Ostatnim razem, jak byłem w domu, posprzeczaliśmy się i teraz nie
rozmawiamy.
*
Angielski turysta jadąc swym samochodem gubi się wśród górskich bezdroży.
W końcu dojeżdża do jakiejś przydrożnej knajpy i pyta siedzącego na
schodach gościa:
- Proszę mi powiedzieć, gdzie ja jestem?
- Informacja kosztuje 50 pensów!
- Dziękuję, więc jestem pewnie w Szkocji.
*
- Znam tu każdy kamień - mówi przewodnik. W tym momencie potyka się
i dodaje:
- Oto jeden z nich.
*
- Czy pan znał mojego dziadka? - pyta jeden z gości drugiego opowiadającego
właśnie dowcipy.
- Nie, a dlaczego pan pyta?
- Bo opowiada pan jego dowcipy.
*
Wędkarz stojący na brzegiem jeziora wymienia co chwilę przynęty. Najpierw
ciast, potem groch, robaki.. W końcu zdenerwowany wrzuca do wody 5 złotych
i mówi:
- Eee, kupcie sobie najlepiej same to, co wam najlepiej smakuje.
*
Studentka medycyny wraca póżną nocą do domu.Nagle zza krzaków wyskakuje
mężczyzna i obnaża się. Studentka patrzy spokojnie i mówi:
- Wygląda zupełnie jak penis. Ale jest dużo mniejszy.
*
Kierowca hamuje na widok pieszego który nagle wszedł na jezdnię.
- Mógłby pan uważać!
- Ja mam uważać? Kto dał panu prawo jazdy?
- Jestem bardzo dobrym kierowcą, jeżdżę już 10 lat samochodem...
- Ja też nie jestem początkującym. Chodzę już od 60 lat.
*
W restauracji kelner podchodzi do gości i pyta:
- Jak państwo znajdują nasz schabowy?
- Dziękuję, żona już znalazła, a ja, jak trochę pogrzebię w ziemniakach
to też może znajdę.
*
Spotyka łysy szczerbatego i mówi:
- Ej ty, zazgrzytaj zębami.
- Jak ja zazgrzytam to ci włosy dęba staną.
*
Tatusiu, dlaczego my tak póżno przyszliśmy do tego sklepu na zakupy?
- Nie gadaj tyle tylko tnij tą kłódkę...
*
Zagubieni w dżungli turyści spotykają tubylca. Jeden z Anglików mówi
trochę w egzotycznym języku więc pyta:
- Ty nie widzieć wielki biały ptak, który huczy?
- Nie - odpowiada Afrykańczyk po angielsku - Ale niedaleko jest lotnisko.
*
Przychodzi mężczyzna do sklepu i mówi:
- Poproszę puszkę sardynek.
- Pan sobie życzy jugosłowiańskie, portugalskie czy greckie.
- Wszystko jedno, przecież nie będę z nimi rozmawiał.
*
- Takie drogie krawaty?! - mówi mężczyzna w sklepie.
- Przecież za tę cenę można kupić parę butów.
- Możliwe - odpowiada sprzedawca - Ale musi pan przyznać że głupio by
wyglądał z butami na szyi?
*
Kobieta w księgarni:
- Proszę o jakąś książkę w której by nie było ani słowa o polityce,
sexie, przemocy.
- Łaskawa pani, budynek poczty znajduje się na przeciwko.
- A po co mi poczta? - Dziwi się kobieta
- Bo łaskawa pani potrzebuje książki telefonicznej....
*
< humor | do
góry ^
|