e-monitor szkolny

 
strona główna> publikacje> artykuł

Macie na to jeszcze czas...

Edukacja i Dialog nr 2/2002 Bożena Kuras

Wychowanie i uświadomienie seksualne ma ogromny wpływ na kształtowanie się akceptującej swoją płeć zdrowej jednostki, przyjmującej bez lęku role z nią związane, mającej przy tym poczucie odpowiedzialności za skutki podjętych decyzji dotyczących jej samej, jej partnera i społeczeństwa. W rozumieniu WHO zdrowie seksualne oznacza połączenie seksualności człowieka ze zdrowiem w jego aspekcie politycznym, społecznym, kulturowym i osobowościowym.

Zgodnie z zarządzeniem ministra edukacji narodowej w sprawie nauczania szkolnego oraz zakresu treści dotyczących wiedzy o życiu seksualnym człowieka 12 sierpnia 1999 roku do szkół wprowadzono przedmiot wychowanie do życia w rodzinie. Ustalono, że zajęcia te są obligatoryjne dla szkoły, lecz nieobowiązkowe dla uczniów. Znaczy to, że w zajęciach tych będą uczestniczyli tylko ci uczniowie, którzy wyrażają ochotę i mają pisemną zgodę rodziców, a pełnoletni uczniowie na piśmie deklarują swój udział w zajęciach.

Sprecyzowano również wymiar godzin na prowadzenie tego przedmiotu: w podstawowych szkołach sześcioletnich - w klasach piątych i szóstych - po 14 godzin do dyspozycji dyrektora; w szkołach ośmioletnich - w klasach ósmych jako zajęcia dodatkowe - po 14 godzin; w klasach gimnazjalnych - po 14 godzin podczas zajęć wiedza o społeczeństwie; w szkołach ponadpodstawowych - w ramach godzin do dyspozycji dyrektora, a w pozostałych - po 10 godzin. We wszystkich przypadkach -z podziałem na grupy dziewcząt i chłopców. Określono też zadania szkoły w tym zakresie; oto niektóre z nich:

1) wspieranie wychowawczej roli rodziców; integrowanie działań szkoły i rodziny,

2) kształtowanie postaw prorodzinnych, prozdrowotnych i prospołecznych,

3) pomoc w kształtowaniu pozytywnego stosunku do płciowości; odniesienie płciowości do wartości nadrzędnych, takich jak: poszanowanie życia, miłość, małżeństwo, rodzina oraz przyjaźń, akceptacja i szacunek w relacjach międzyosobowych,

4) pomoc w kształtowaniu dojrzałości psychospołecznej, która wiąże się z podejmowaniem dojrzałych i odpowiedzialnych decyzji, właściwym przygotowaniem do przyszłych ról małżeńskich i rodzinnych,

5) uświadomienie roli rodziny w życiu człowieka, promowanie stałych związków małżeńskich opartych na miłości, wierności, uczciwości i współdziałaniu,

6) przekazywanie rzetelnej wiedzy na temat zmian biologicznych, psychicznych i społecznych na różnych etapach rozwoju człowieka, dostosowanej do wieku, potrzeb i poziomu rozwoju ucznia.

*

Jak w kolejnym roku szkolnym są realizowane zajęcia z tego przedmiotu? Aby znaleźć odpowiedź, przeprowadziłam odpowiednie badania, wykorzystując następujące techniki: obserwację rzeczywistości szkolnej oraz wywiady z uczniami, nauczycielami i dyrektorami. Badania odbyły się w dziesięciu szkołach podstawowych i dziesięciu gimnazjach w okolicach Wrocławia.
Oto wyniki.

Tylko dwie badane szkoły podstawowe mogły się pochwalić prowadzoną według planu pracą w zakresie edukacji seksualnej. W kolejnych czterech, począwszy od chwili wejścia w życie ustawy w 1999 roku, zajęcia z zakresu wychowania seksualnego w ogóle się nie odbywały. W trzech kolejnych podstawówkach wychowaniem seksualnym były objęte tylko niektóre wybrane przez dyrektora klasy. Pozostałym klasom jedynie obiecywano takie zajęcia w przyszłym semestrze lub w następnym roku. Jako powody niewprowadzenia tych zajęć podawano: brak odpowiednio przygotowanego wykładowcy lub pieniędzy na jego opłacenie albo stosowano wymówkę w rodzaju: "Macie na to jeszcze czas".

W ostatniej badanej szkole wychowanie do życia w rodzinie prowadzono tylko wtedy, kiedy uczniowie mieli wolną godzinę z powodu nieobecności jakiegoś nauczyciela. Taka sytuacja, oczywiście, nie może sprzyjać partycypowaniu w wiedzy uporządkowanej, przemyślanej, przygotowanej konkretnie dla potrzeb czy oczekiwań konkretnych uczniów.

W szkołach gimnazjalnych przegląd wypadł nieco lepiej: w pięciu spośród badanych realizowano program wychowania seksualnego zgodnie z wytycznymi ustawy i według ustalonego planu zajęć. Dyrektorzy dokonywali podziału klas w taki sposób, by każda z nich mogła brać udział w zajęciach systematycznie w pierwszym lub drugim semestrze. Uczniom i ich rodzicom już na początku roku szkolnego przedstawiono siatkę zajęć z uwzględnieniem tych lekcji. Ale w trzech kolejnych gimnazjach zajęć tych w ogóle nie prowadzono, a w dwóch pozostałych były one realizowane znów niesystematycznie i nie we wszystkich klasach.

Ogólnie: w 50% badanych szkół nie realizuje się programu wychowania seksualnego w zakresie zajęć wychowanie do życia w rodzinie, a w jednej trzeciej zajęcia te są prowadzone mało systematycznie, przypadkowo.

*

Efekty wdrażania programu dotyczącego wychowania seksualnego są zależne od wielu czynników: od panującej w szkole atmosfery, relacji personalnych między uczniami a nauczycielami, ale nade wszystko od kompetencji nauczycieli. Według ustaleń ministra edukacji przedmiot wychowanie do życia w rodzinie może być prowadzony przez osoby, które ukończyły studia podyplomowe lub kursy kwalifikacyjne w tym zakresie.

Jak to wyglądało w poddanych próbie dwudziestu szkołach podstawowych i gimnazjalnych? Otóż wszyscy nauczyciele realizujący program wychowanie seksualne mieli ukończone wyższe studia pedagogiczne; dziewięciu z nich to nauczyciele uczący w danej szkole przedmiotu związanego z kierunkiem studiów - kultura fizyczna, biologia, nauczanie początkowe, pedagog - i równocześnie prowadzący zajęcia z wychowania do życia w rodzinie. Znaczy to, że wykładowcy tego przedmiotu to w 45% nauczyciele uczący innych przedmiotów. Czworo to osoby spoza szkoły, zatrudnione na część etatu lub na podstawie umowy zlecenia.

Przeprowadzone badania wykazały, iż mimo ustawy obligującej szkoły do realizacji przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie wielu uczniów polskich szkół jest pozbawionych możliwości uzyskania rzetelnej wiedzy dotyczącej seksualności człowieka. Szkoda, bo właśnie dzisiaj, w dobie panoszenia się pornografii w prasie młodzieżowej, w telewizji, na kasetach wideo, w obliczu narastającego problemu AIDS, ciąż nieletnich, patologii seksualnych - edukacja seksualna w szkole pomogłaby uczniom krytycznie ocenić informacje pochodzące z niepewnych źródeł i ukształtować własny system wartości umożliwiający podejmowanie decyzji z poczuciem odpowiedzialności za ich skutki dla siebie i najbliższych.



< publikacje | do góry ^

 


Copyright by Krzysztof Kruszyński, Łódź 2005