W Szkole Podstawowej nr 81 odsłonięto
izbę
pamięci poświęconą ofiarom hitlerowskiego obozu dla dzieci i
młodzieży przy ul. Przemysłowej. W uroczystości, zorganizowanej
w 60. rocznicę wyzwolenia obozu, uczestniczyli jego byli więźniowie.
Obecny był wiceprezydent Łodzi
Mirosław Orzechowski.
-
Obóz przy ul. Przemysłowej był miejscem najstraszniejszej
zbrodni ludobójstwa, bo popełnionej na najbardziej bezbronnych
i niewinnych istotach – dzieciach. Musimy zrobić wszystko,
by pamięć o zamordowanych pozostała na zawsze w naszym społeczeństwie
– podkreślali organizatorzy pamiątkowej izby.
Mottem ekspozycji uczyniono słowa T. Chróścielewskiego
„Odebrano
wam życie, dziś dajemy wam tylko pamięć”. Wśród zgromadzonych
pamiątek są: ubranie więźnia oraz urna z ziemią zroszoną krwią
zgładzonych dzieci. Są też fotografie obrazujące obozową codzienność.
Na niektórych z nich rozpoznawali się uczestniczący w uroczystości
byli mieszkańcy obozu.
-
Zostało nas już niewielu. Nasi koledzy chorują, cierpią,
nie mogą być tutaj z nami. Stajemy się historią. Wy jesteście
pokoleniem wschodzącym, uczcie się, by tę historię upamiętnić
– mówili do uczniów SP nr 81 więźniowie obozu.
 |
 |
Hitlerowski obóz dla dzieci i młodzieży funkcjonował w Łodzi
od grudnia 1942 r. do stycznia 1945 r. Zajmował teren pomiędzy
obecnymi ulicami: Emilii Plater od Górniczej do Brackiej, Bracką
do Zagajnikowej i wzdłuż murów cmentarza do ul. Górniczej. Był
opasany murem zakończonym zasiekami z kolczastego drutu. Niemcy
zsyłali do niego dzieci, których rodzice działali w konspiracji,
przebywali w partyzantce, albo znajdowali w więzieniach i obozach
hitlerowskich. Przywożono także młodzież, która uczestniczyła
w ruchu oporu. Najmłodsi więźniowie mieli 2,5 roku, najstarsi
16. Przyjeżdżali z całej Polski, a nawet z Niemiec i innych
krajów okupowanej Europy. Wszyscy przez 10-12 godzin dziennie
byli wykorzystywani przy najcięższych pracach: dźwiganiu materiałów
budowlanych, pchaniu obładowanych ciężarem wozów, ciągnięciu
walców drogowych i in. Małoletni więźniowie pracowali w warsztatach
szewskich, rymarskich, koszykarskich, iglarskich, w pralniach,
szwalniach i kuchniach.
 |
 |
Przez łódzki obóz przeszło około 13 tysięcy dzieci. Gdy skończyły
16 lat, przesyłano je do obozu dla dorosłych. Jedynie 140 małoletnich
więźniów Niemcy zwolnili, wielu zamordowali. Tylko około 900
doczekało wyzwolenia. (M.Ka.)